Nowy Jedwabny Szlak

W 2013 r. zaprezentowana została światu wizja zakładająca utworzenie szlaku handlowego łączącego Chiny z Europą. Inicjatywa ta, nazwana Nowym Jedwabnym Szlakiem, wzbudziła spore zainteresowanie i dała asumpt do coraz żywszych rozważań na temat aktualnego porządku światowego oraz roli Chin w kreacji nowego systemu zależności geopolitycznych.

Projekt firmowany przez przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga, z grubsza rzecz ujmując, ma polegać na rozbudowie sieci infrastruktury łączącej Chiny, kraje Azji Środkowej, Bliskiego Wschodu, Afryki i Europy. W jej skład wchodziłyby połączenia lądowe (drogi, kolej), lotnicze oraz sieć przesyłowa paliw i infrastruktura telekomunikacyjna. Polska została uwzględniona w tym projekcie, jako jedno z państw tranzytowych. Istnieje kilka głównych planów określających przebieg szlaku. Każdy z nich może stanowić osobny wariant, ale również mogą one zaistnieć równocześnie. Ze znanych koncepcji można wymienić:
– Korytarz północny zakładający posłużenie się rosyjską Koleją Transsyberyjską, począwszy od Kazachstanu, poprzez terytorium Rosji, by w ostatniej fazie zbliżyć się do terytorium Białorusi i Polski, będącej w tym wariancie „wrotami Europy”. Ten korytarz jest obecnie eksploatowany. Jego zaletą jest to, że przechodzi przez terytoria najmniejszej liczby państw, a co za tym idzie przekracza najmniejszą liczbę przejść granicznych. Minusem są trudne warunki klimatyczne na jego trasie oraz przejście przez obszar Rosji, będącej dla Chin silnym i potencjalnie roszczeniowym partnerem.
– Korytarz południowy zaczynający się w okolicach Kazachstanu, następnie przechodzący przez Turkmenistan lub Kirgistan, Tadżykistan aż do Iranu. Przez Iran korytarz południowy dociera do Turcji, a następnie łączy się z Europą. Główne jego wady, to duża liczba przejść granicznych oraz polityczna niestabilność regionu.
– Korytarz środkowy przecinający obszar Kazachstanu i korzystający z połączenia morskiego, docierający do azerskiego portu Alat, aby następnie przejść przez południowy Kaukaz i dotrzeć do Europy przez Turcję. Środkowy korytarz jest dobrą alternatywą ze względu na stosunkowo „przyjazne” kraje leżące na jego trasie. Główną jego wadą jest różnorodność form transportu oraz niepewność polityczna na Kaukazie.

Oprócz tych trzech wariantów planowana jest także trasa morska wspierająca współpracę w Azji Południowo-Wschodniej, Oceanii i Północnej Afryce. Korytarz morski przebiega poprzez kilka sąsiadujących ze sobą stref morskich – Morze Południowochińskie, Południowy Pacyfik i Ocean Indyjski. Istotną część tego szlaku stanowi Afryka Wschodnia. Od pewnego czasu dostrzegalne jest zainteresowanie się Chińczyków tamtym rejonem oraz podejmowane przez nich wielkie inwestycje, lub jak kto woli, wykupywanie i uzależnianie finansowe tamtejszych państw.

Polski rząd zainteresował się projektem, czego efektem są spotkania naszych włodarzy z reprezentantami CHRL oraz udział premier Beaty Szydło na szczycie w Pekinie. Nowy Jedwabny Szlak, to dla nas duża szansa i dobrze, że nasz rząd dostrzegł korzyści z niego płynące. Chiny to na dzień dzisiejszy druga po USA światowa gospodarka, a rozsądna współpraca z nimi może się przerodzić w znaczący skok cywilizacyjny i gospodarczy dla naszej Ojczyzny. Położenie geograficzne Polski jest olbrzymim atutem, stwarzającym możliwość zbudowania w naszym kraju centrum logistycznego obsługującego kraje Zachodniej Europy. Olbrzymi kapitał przeznaczony przez Chińczyków na realizację tego projektu może zawitać także do nas. Na razie toczą się rozmowy i brak konkretów, jednak można mieć nadzieję, że polskie władze staną wreszcie na wysokości zadania i będą w stanie zaangażować się w ten projekt, wyciągając z niego maksimum korzyści przy minimalizacji zagrożeń. Niebezpieczeństwa jednak istnieją i warto przyjrzeć się im bliżej.

Jarosław Gryń

Fragment artykułu, który ukazał się w „Polskim Szańcu” 2/2017.